szum

Za dużo. Dookoła szum

     Nie wiem, czy dlatego, że miałam ostatnio za dużo wolnego czasu (akurat!) wzięło mnie na przemyślenia. Dostrzegłam wiele rzeczy, na które do tej pory nie zwracałam uwagi, albo po prostu nie miałam kiedy się tym przejąć… i doszłam do wni...

Rodzinny CITY BREAK : Manchester i Londyn z dziećmi

     Miewam czasem genialne pomysły. Ba! Z reguły mam! Ale czasem tylko stawiam wszystko na jedną kartę i po prostu ROBIĘ TO co sobie wymyśliłam. I zazwyczaj okazuje się, że była to najlepsza decyzja! Spontanicznie zakupiony nowy telewizor (ulubio...

Dzień Matki

Prezent na Dzień Matki, ode mnie dla Was!

     Od dwunastu lat jestem mamą. Mam pięciu synów. Świeżo upieczona mama byłaby święcie przekonana, że doszłam w tym swoim macierzyństwie do perfekcji… ale już każda bardziej doświadczona przez kolejne dzieci mama będzie wiedziała, że ta dr...

„Mamo, nie jestem swoim bratem!” – czyli porównywanie dzieci jest kompletnie bez sensu!

     Mam pięcioro dzieci i stuprocentową pewność, że nie ma drogi na skróty. Każdego syna muszę wychować oddzielnie, indywidualnie podchodząc do jego potrzeb i możliwości. I chociaż natura ludzka i nasze oko każe szukać podobieństw i różnic –...

Hong Kong Mong Kok

HONG KONG: Najdziwniejsze miasto świata cz. 1

      Z Hong Kongu wróciliśmy ponad miesiąc temu, a ja nadal nie wiem, jak Wam go opisać. Napisać cokolwiek, to napisać nic. Choćbym wylała morze słów i tak nie oddałabym charakteru tego przedziwnego miasta. Tu jest wszystko – i nic. Wielki ...

HONG KONG cz. 2 : kulinarna egzotyka i największe niespodzianki

     W poprzedniej części (klik!) opowiedziałam Wam o tym, co sprowadziło nas do Hong Kongu i opisałam najważniejsze atrakcje. Dzisiaj zaproszę Was na bardzo subiektywny opis moich kulinarnych wojaży i szereg bardzo indywidualnych refleksji dot. r...

Z Nowym Rokiem, nowym krokiem… aż do Chin!

     Nowy Rok to dla wielu z nas czas symboliczny. Nowy początek, nowa ja, nowe życie – milion możliwości. Robimy postanowienia i plany, marzymy, że staniemy się lepszymi wersjami siebie. Weźmiemy się za to, co od miesięcy, jak nie lat, leży...

A dwa lata temu…

Dwa lata temu, mniej więcej o tej porze, przebudzałam się z pocesarkowej maligny. Otumaniona morfiną miałam siłę tylko na to, by tulić dwa małe, popiskujące zawiniątka i kurczowo trzymać się na krawędzi tej jawy i snu, w której się znienacka znala...

Cloud Pets

Środek na całe zło… w jego objęciach, czyli mój sposób na lęki nocne u dzieci

Mimo posiadania piątki dzieci, mimo całej tej wiedzy, zdobywanej dzień w dzień, nadal popełniam błędy. Moim największym wyrzutem sumienia, obok braku cierpliwości krzyku, czym my, mamy, zwykłyśmy się katować wśród koleżanek przy każdym wypijanym k...

Świąteczny sernik na zimno z letnich owoców? A czemu nie?

     Wszyscy na święta robią pierniczki – i ja też! W wersji kruchych ciasteczek i pysznej piernikowej krajanki, albo kostki piernikowej z powidłami śliwkowymi, oblanej czekoladą… mmmmm! Ale dzisiaj mam dla Was niestandardową propozycj...